Nowa kolekcja TUTU Princess

Która kobieta nie chce od czasu do czasu poczuć się jak księżniczka? Nie dziwi więc fakt, że tiulowe spódnice od TUTU Princess, cieszą się powodzeniem nie tylko wśród dziewczynek, ale i ich mam. Też mam słabość do tiulowych spódnic. Choć moja mama, kiedy je zakładam, tylko wznosi oczy do nieba i wzdycha – nie przepada za tymi „łabądkami”. Są wymagające dla figury (potrafią bezlitośnie poszerzać) i łatwo otrzeć się w takich stylizacjach o kicz. Ale w końcu już Carrie Bradshaw z serialu „Sex w wielkim mieście” pokazała, jak takie spódnice nosić. Można je łączyć np. z dżinsową kurteczką, lub dzianinowym sweterkiem. Poza tym TUTU Princess proponuje też prostsze kroje. Zobaczcie np. taką propozycję: Piękne, bo „nie przesłodzone”, są sukienki z czarnym tiulem: Polska firma TUTU Princess powstała trzy lata temu. Do tej pory główny asortyment stanowiły spódnice tiulowe. Jednak marka się rozwija…+

Insotel Punta Prima na Minorce

Raj dla dzieci, szansa na wytchnienie dla rodziców. Insotel Punta Prima na wyspie Minorka, to kompleks domów, trzy restauracje, korty tenisowe, SPA, oraz wszystko to, co jest potrzebne do wygodnego rodzinnego wypoczynku z dziećmi. To były nasze pierwsze zagraniczne wakacje z 2,5 letnią córką. Dlatego szukaliśmy miejsca, które jest z jednej strony w miarę spokojne, ale jednak – na wszelki wypadek – blisko cywilizacji (czytaj: szpitala, apteki…). Kompleks Insotel Punta Prima spełnia te kryteria. My polecieliśmy z „Itaką”, ale znajdziecie go również w ofercie innych biur podróży. DLA KOGO? – Dla tych, którzy nie lubią zbyt długo lecieć samolotem: lot na Minorkę trwa nie całe 3 godziny, a hotel jest zaledwie 10 km od lotniska w Mahon – Dla tych, którzy lubią być „ogarnięci” przez hotelową infrastrukturę, mieć zapewnione atrakcje dla dzieci – Dla tych, którym nie przeszkadza spora wielkość hotelowego kompleksu (miłośnikom wypoczynku w bardziej kameralnych warunkach…+

Nasze urlopowe multi-kulti

Wakacyjny hotel to trochę taki „świat w pigułce”. Idealne miejsce do obserwacji różnic międzykulturowych. A ponieważ w tym sezonie pojęcie multi-kulti jest odmieniane przez wszystkie przypadki, to postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat gości hotelowych, z którymi odpoczywaliśmy dwa tygodnie na Minorce. Co prawda pochodzili głównie z Europy, więc wydawać by się mogło, że nie byli zbyt zróżnicowani, a jednak 😉 Oto mój całkowicie subiektywny i niepoprawny politycznie ranking hotelowych gości: Nr 1 – Włosi: uśmiechnięci i wyluzowani, pierwsi do zabaw nad basenem (np. w Indian) oraz do „piżama party”. Nie to, żebym hołdowała stereotypom, ale jedyny 4-latek który bajerował moją córkę w basenie miał na imię Lorenzo, czarne włoski i oczka, oraz czapeczkę z napisem „Playboy” – przysięgam! Czyli 100%-owy Włoch Nr 2 – Niemcy: grzeczni i zdyscyplinowani; wieczorem grają z dziećmi w karty oraz gry planszowe. Gdy na mini-disco trzeba zrobić szpaler…+

Dziwny lipiec

To jest blog o macierzyństwie. Ale przecież macierzyństwo to nie tylko gadżety opisywane na blogu, wspólne przyjemności i zabawa. Macierzyństwo to przede wszystkim przekazywane dzieciom wartości i tłumaczenie świata. A ten świat w te wakacje wydaje się wyjątkowo dziwny, mniej przyjazny, bardziej niebezpieczny. Polecieliśmy na 2 tygodnie do Hiszpanii. Bez laptopa – z premedytacją. Jednak od czasu do czasu łączyliśmy się ze światem on line. A wiadomości, które do nas spływały były coraz bardziej niepokojące. We mnie odezwała się absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, która po beztroskim wylegiwaniu się na plaży, jest jednak spragniona wiadomości ze świata. Więc najpierw rzut oka na prasę w kiosku przy plaży. Tytuły niemieckie odrzucam w przedbiegu, bo niestety niewiele pamiętam z lekcji niemieckiego w liceum. Zresztą, na zdjęciach na głównych stronach niemieckich gazet sami piłkarze. (A myślałam, że to w Polsce football jest religią). Tymczasem Niemcy po Euro żyją głównie tym, który…+

Karolinka kontra NATO

Z Warszawy wylatywaliśmy bladym świtem 7 lipca, jednym z ostatnich chyba czarterów turystycznych, przed przylotem delegacji na szczyt NATO. Miało to najwyraźniej wpływ na nasze przygody na Okęciu… Zacznę od tego, że kiedy wiosną wykupywaliśmy w Itace wczasy na hiszpańskiej Minorce, jednym z naszych kryteriów była godzina wylotu. Celowaliśmy w godziny popołudniowej drzemki Karoliny. Nasza kochana córka jest oczywiście najpiękniejsza i najmądrzejsza na świecie, ale jest właśnie w apogeum buntu 2-latka (który, ponoć, przechodzi następnie płynnie w bunt 3-latka). O swoich ponurych wizjach dożywotniego zakazu lotów pisałam Wam już wcześniej w Samolotem z dzieckiem. Wybraliśmy wiec wylot o „bezpiecznej” dla nas godzinie 15ej. Po czym, na kilka dni przed wylotem poinformowano nas, że nasz samolot wylatuje, ale o 5 rano… Prawdopodobnie dlatego, by zwolnić miejsce samolotom przywożącym gości na szczyt NATO. Bo cóż z tego, ze jest szczyt sezonu urlopowego, a wielu pasażerów lata dziś z dziećmi. Czym jest…+

BabyZen Yoyo – wózek do zadań specjalnych

To rzeczywiście wózek, który daje się prowadzić „jednym palcem”. Lekki, kompaktowy, który składa się do tego stopnia, że można z niego zrobić… pakunek na ramię. Ten wózek poleciła mi znajoma blogerka Etatowa Matka. Jest sporo młodsza ode mnie, z pokolenia prawdziwych gadżeciarzy 🙂 Ponieważ moja córka ma teraz 2,5 roku i jest już całkiem wysoka, na co dzień jeździmy największym modelem Maclarena. (Tym bardziej, że Karolinka lubi jeszcze zdrzemnąć się na spacerze). Ale nie chcieliśmy targać naszej „landary” na zagraniczne wakacje, więc zaczęliśmy się rozglądać za wózkiem mniejszym, zgrabniejszym i lżejszym. BabyZen Yoyo Plus waży tylko 6,2 kg. Oczywiście nie jest to wózek na wyprawy ekstremalne; tzn. nie będzie zbyt wygodny np. na piaszczystej plaży (zbyt małe kółka). Ale jest to dobry wybór jeśli szukacie wózka: – lekkiego i zwrotnego – z łatwym składaniem i rozkładaniem – bez trudu mieszczącego się w bagażniku samochodowym – dającego się zarzucić na…+

Navigate