Czy „Murzynek Bambo” jest ok?

Wczoraj byłyśmy z córeczką na pokazie mody dla dzieci i pikniku zorganizowanych przez Omenaa Foundation.
O działalności Omeny na rzecz dzieci możecie przeczytać we wcześniejszym wpisie: Piknik i pokaz mody dla dzieci w Wilanowie

 
Zależało mi, żeby moja 2,5 letnia córka zobaczyła dzieci o innym kolorze skóry. Żeby mogła z nimi porozmawiać i pobawić się. Byłam ciekawa jej reakcji…
Kiedy moja córka miała około roczku zaczęłam jej czytać słynny polski wierszyk o „Murzynku Bambo”. Kiedy jeszcze nie umiała mówić, pokazywała że najbardziej podoba się jej fragment
Mama mu mówi „Bambo, łobuzie”!
A Bambo czarną nadyma buzię
– Karolina najpierw pokazywała „no, no, no” (czyli: mama daje reprymendę), potem nadymała buzi ę a na koniec tuliła się do mnie. Wiadomo: „ (…) lecz mama kocha swojego synka, bo dobry chłopak z tego Murzynka”. Radochy przy tej lekturze było co nie miara.

 
Aż do czasu, kiedy wybrałyśmy się do sklepu i na widok czarnoskórego mężczyzny moja córka (już mówiąca) wypaliła na cały głos:
O! Murzynek Bambo! – a ja się trochę zawstydziłam… I miałam nadzieję, że ten mężczyzna nie rozumie języka polskiego.

 
Dlatego idąc na piknik, w którym miały uczestniczyć dzieci o różnym kolorze skóry, zaczęłam się zastanawiać, JAK edukować nasze dzieci, żeby wyrażały się kulturalnie. Tym bardziej, że zszokowała mnie ostatnio również pewna nastolatka z naszej rodziny. Choć dziewczynka chodzi do międzynarodowej szkoły, gdzie uczą się dzieci ze Stanów, Indii itp. – użyła określenia „ciapaty”. Jak wyczytałam w internecie (www.miejski.pl), jest to pogardliwe określenie Pakistańczyka, Hindusa lub innego ciemnoskórego człowieka (choć nie Murzyna) przywleczone przez przebywających czasowo w UK (!). Określenie jest typowe dla emigrantów polskich i pochodzi prawdopodobnie od nazwy … hinduskiego pieczywa.

 
– Strasznie zasmuciło mnie, że polska młodzież, która sama coraz częściej przebywa w międzynarodowym środowisku, potrafi używać takich określeń. Mam nadzieję, że wynika to po prostu z braku ich refleksji i wiedzy, a nie rzeczywistych uprzedzeń.

 
Żeby sama upewnić się jakie określenia są ok, a jakie nie – zadałam to pytanie wprost. I skierowałam je do ludzi z Omenaa Foundation. Czy powinniśmy używać określenia „Afroamerykanie” czy może jakiegoś innego?… Oto jaką dostałam odpowiedź od pracującej w Fundacji Pani Pameli:

 
Jeśli chodzi o kwestie nazewnictwa zdecydowanie najlepsza formą jest „ciemnoskóry” lub „czarnoskóry”. Afroamerykanin odnosi się w większej mierze do narodowości (…)
Jeśli natomiast chodzi o dzieci, które będą brały udział w pokazie to pod Fundacją działa grupa „Kolorowe Dzieci”, w której zrzeszają się właśnie dzieci i rodzice dzieci mieszanych. Nazwa została stworzona przez sama grupę i mimo tego, że czasem zarzuca się nam że nie jest trafiona, członkowie grupy jak najbardziej się z nią utożsamiają. A to dlatego że jest naprawdę kolorowo!

 
W trakcie pokazu w Oranżerii Pałacu w Wilanowie było rzeczywiście kolorowo. Wzięły w nim udział dzieci o przeróżnych odcieniach skóry. Kolorowe były także ubrania.

Zaprezentowano m.in. kolekcję T-shirtów i sukienek z wizerunkiem dzieci ulicy z Ghany, podopiecznych Omenaa Foundation. Grafiki na ubraniach przygotowały ilustratorki Olka Ossadzińska i Elena Ciuprina. T-shirty i sukienki z nowej kolekcji dostępne będą na platformie Mustache. Dochód z ich sprzedaży zasili projekt budowy szkoły w Ghanie dla dzieci ulicy, realizowany przez Omenaa Foundation. Na zdjęciu: Omenaa Mensah ze swoją córką Vanessą. A poniżej moje zdjęcia ze wspólnego pikniku, jaki odbył się po pokazie.

 

Vanessa_Mensah

 
I wiecie co? – Te WSZYSTKIE dzieciaki zachowywały się naprawdę tak samo. Tak samo się bawiły, ganiały, śmiały, płakały jeśli mama odeszła za daleko i wykłócały się kto stał za kim w kolejce do malowania buziek.

 
A czy warto dzieciom nadal czytać „Murzynka Bambo”? Oczywiście tak! To fantastyczna klasyka polskiej literatury. Może jednak warto opatrzyć tę lekturę „od-rodzicielskim” komentarzem. Że Murzynek Bambo, to żaden dzikusek, który bał się kąpieli. Tylko zwykłe dziecko, jakie możemy spotkać również w Polsce: w sklepie, przedszkolu, na placu zabaw.

piknik_Omenaa_Foudation

Lemingrad_Mom_blog

piknik_blog_kids

 

Jeśli chcesz pokazać swojemu dziecko wystawę zdjęć dzieci i dorosłych o różnym kolorze skóry, przeczytaj wpis Piękna lekcja multi-kulti

 

Komentarze

Navigate