Lemingrad dla początkujących

Parę lat temu, kiedy  znajomi pytali się mnie gdzie aktualnie mieszkam i odpowiadałam, że w Miasteczku Wilanów, często słyszałam pełne politowania „Ojej…”. Nie bardzo rozumiałam skąd taka reakcja, pełna współczucia, skoro ja to miejsce do życia wybrałam świadomie i z rozmysłem. I jeszcze byłam pełna podekscytowania, że zamieszkałam w nowej prężnej dzielnicy, która rozwija się na moich oczach. Okazywało się, że wyobrażenie Miasteczka Wilanów w oczach moich znajomych pochodziło z czasów, kiedy teren ten był tonącym w błocie placem budowy a po bułki jeździło się samochodem na Sadybę… No cóż, od tego czasu sporo się zmieniło 😉

Kogo warto poznać? Gdzie warto pójść? – Oto mój mały alfabetyczny przewodnik. Oczywiście całkowicie subiektywny. Zachęcam zresztą do podrzucania w komentarzach Waszych haseł i ich rozwinięć! Najciekawsze będę dopisywać do poniższej listy.

Niech ten alfabet będzie dobrą zabawą dla tych, co już osiedli w Miasteczku Wilanów oraz przewodnikiem dla tych, którzy zastanawiają się czy tu ewentualnie zamieszkać. – Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Miasteczku Wilanów, ale baliście się zapytać:

B jak Biblioteka Drzewo – magiczne miejsce przy między blokami a kanałkiem przy ul. Klimczaka. To mała plenerowa wypożyczalnia książek, która mieści się w wydrążonym pniu drzewa. Pomysł ten przywędrował do Warszawy z Berlina.  I jest fantastycznie prosty: bierzesz – czytasz – oddajesz z powrotem.

C jak celebryci – w Miasteczku Wilanów mieszkają dziennikarze, aktorzy, politycy. Na skuterze śmiga tu przystojny i niezwykle utalentowany Radzimir Dębski vel Jimek. Na placu zabaw możesz spotkać  Kingę Burzyńską, dziennikarkę Dzień Dobry TVN i kanału TVN Fabuła. Przy odrobinie szczęścia możesz też spotkać pierwszą Polkę, która była na okładce „Playboya”. Serio ☺ To modelka i wielka admiratorka Miasteczka Wilanów, Bogna Sworowska. Mieszka tu już od 12 lat. Według mnie: najpiękniejsza mama „na dzielni”.

D jak dzieci – nie wiem czy też macie takie wrażenie, ale mnie się czasem wydaje, że KAŻDY kto idzie chodnikiem po Miasteczku Wilanów a) prowadzi ze sobą dziecko b) ewentualnie niesie przed sobą brzuch, świadczący o tym, że wkrótce powitamy na świecie kolejnego mieszkańca Miasteczka

F jak Fikołki – kultowe miejsce dla dzieci oraz rodziców. Czyli sala zabaw i zajęć wszelakich, w budynku „Sezamu” przy Alei Rzeczypospolitej. Moja córka, która nie chodzi jeszcze do przedszkola i część dnia spędza z nianią, traktuje Fikołki jak swój drugi dom. Przy okazji: pozdrowienia dla cioć z Fikołków! Zwłaszcza Pani Joasia i Pani Aldonka – jesteście bohaterkami dzieciństwa mojej córki. Jedynie świnka Peppa ma u nas w domu większy autorytet  😉

Przyznam Wam się jednak szczerze, że o ile Fikołki ratują nas w ciągu tygodnia, zwłaszcza w deszczowe dni, to nie jestem w stanie wytrzymać tam w weekendy…  Ilość dzieci i harmider z tym związany powoduje, że muszę wyjść, żeby dojść do siebie i przestać słyszeć w głowie te głosy 😉

K jak kaczki – uroczy element wilanowskiego krajobrazu. Dzieci mają radochę a my trochę kontaktu z dziką naturą. Pamiętajcie jednak, że podkarmianie kaczek chlebem, zwłaszcza starym, szkodzi im. Najlepiej przynosić podgotowane warzywa.

1

Kaczki na osiedlu Ostoja Wilanów

L jak lans – tak, to prawda: jest to nieco „lanserska” dzielnica. Sama na własne oczy widziałam, jak pewna mama wkładała do piaskownicy uroczą małą dziewczynkę ubraną od stóp do głów  w rzeczy od Burberry. Żeby odreagować zawsze możesz sobie zamówić spersonalizowaną koszulkę marki Yes Ma’am  od uroczej Zuzi z ulicy Sarmackiej. Na przykład z napisem „Mam kredyt w CHF, więc nie wchodź mi w drogę”…

L jak Leming – tak będziesz nazywany jeśli zamieszkasz w Miasteczku Wilanów. Na zmianę ze „Słoikiem”. Jeśli chodzi o Słoiki, to w Miasteczku – dokładnie tak samo  jak w innych częściach Warszawy – mieszkają przyjezdni z całej Polski. Mam tu sąsiadów z Krakowa, Lublina itd. Oraz z Ukrainy, Indii, Stanów Zjednoczonych, Japonii… Najczęściej spotykamy się w piaskownicy. I raczej nie rozmawiamy o „Polsce A kontra Polsce B”, tylko o tym, że Stasiowi właśnie leci gil z nosa, Zuzia chce na huśtawkę a John zgubił but.

M jak Malu Malu – jeśli chcesz poznać najnowsze wieści ze świata szołbiznesu idź na manicure do Malu Malu☺ Ul. Sarmacka 10 / róg Osi Królewskiej. Jest duże prawdopodobieństwo, że spotkasz tam kogoś z TVN, znaną aktorkę lub projektantkę ubrań. Ja ten salon lubię za  profesjonalne podejście do fachu. Do wykonania pedicure panie nie używają frezarek, które mnie łaskoczą, tylko ręcznych tarek. A właścicielka, Wioletta Zawada, jest to jedyna znana mi kosmetyczka, która osobiście potrafi sprawdzać czy jej pracownica należycie starła klientce ze stopy zrogowaciały naskórek.  – Widziałam na własne oczy. Bo, zgodzicie się przecież, że różne rzeczy można partolić albo robić je po mistrzowsku. No więc u Pani Wioletty pięty będziecie mieć wygładzone po mistrzowsku (a propos tego ważkiego tematu, jakim jest zrogowaciały naskórek: zajrzyj na mój wpis Pożyczone od bobasa o kosmetykach). Jedyny afront, jakiego możecie doznać w tym gabinecie to nieskrywana pogarda dla „manikiurów” przyniesionych z innych salonów:

– Co tam pani ma na dłoniach? Hybryda do zdjęcia? Fuj, widzę, że to nie nasza robota była…

Naprawdę, jest to miejsce jedyne w swoim rodzaju ☺

M jak Medicover – prywatny szpital, w którym jest m.in. oddział porodowy. O moich osobistych doświadczeniach napiszę wkrótce. Informacja przydatna dla wszystkich rodziców: szpital ma Oddział Pomocy Doraźnej, który świadczy pomoc medyczną 24-godziny na dobę 7 dni w tygodniu (także w weekendy i święta).

Na Oddziale Pomocy Doraźnej otrzymasz pomoc: lekarza medycyny ratunkowej, lekarza pediatry, chirurga dziecięcego, lekarza internisty oraz lekarza kardiologa. Telefon: 500 900 901.

M jak Miss Anoreksja – termin wymyślony przez Hannę Bakułę, malarkę i pisarkę, mieszkankę Wilanowa. Pani Hanna napisała tak o młodych mamach z Wilanowa w jednym ze swoich felietonów. Moje obserwacje są trochę inne. Mamy z Wilanowa rzeczywiście o siebie dbają. Ale aż głupio tego nie robić, kiedy ma się na osiedlu prawdziwą bieżnię, boisko „Orlik”, darmowe siłownie pod chmurką oraz kilometry ścieżek rowerowych. Niech Cię nie zdziwi widok grupy mam, które w środku dnia ćwiczą wspólnie na skwerku przy ul. Klimczaka, naciągając zapamiętale takie specjalne gumowe pasy do fitnessu. Obok w wózkach śpi kilkoro dzieci. – Ja jestem tym widokiem zawsze urzeczona☺

M jak Modne Zabawki.pl – prawdopodobnie najładniejszy sklep z zabawkami w tej części Warszawy. Ma śliczną łazienkę dla małych klientów, darmową wymienialnię książeczek a nade wszystko duży wybór zabawek. Kto nie da rady zajrzeć do sklepu stacjonarnego przy Alei Rzeczypospolitej 20, ten może zobaczyć ten asortyment w internecie: Modne-Zabawki.pl. Są tu zabawki „od niemowlaka do starszaka”. Wśród nich takie marki jak Janod, Miffy Tiamo, Effiki, Little Dutch czy polskie lalki Przytulalki – ręcznie szyte.

Aleja Rzeczypospolitej 20
Sklep Modne Zabawki.pl, Al. Rzeczypospolitej 20

O jak Ostoja Wilanów – moje ukochane osiedle w Miasteczku Wilanów. Z dużą ilością zadbanej zieleni. Jedynym mankamentem Ostoi jest fakt, że całe osiedle zostało adresowo „podpięte” pod jedną ulicę, czyli Prymasa Hlonda. W związku z czym jeśli ktoś odwiedza cię tu po raz pierwszy, to na ogół błądzi zanim znajdzie konkretny blok. Jeśli chcesz obejrzeć moje zdjęcia tego osiedla to zajrzyj na Instagramie na profil lemingrad_mom

S jak singiel – w Miasteczku Wilanów to gatunek raczej w defensywie. Owszem, znajdziesz tu parę miejsc, które singlom się podobają. Jest nawet kilka knajpek z lekko hipsterskim klimatem, w których można wieczorami sączyć wino lub piwo. Możesz być jednak prawie pewien, że prędzej czy później każda impreza zostanie zdominowana i zagłuszona przez dzieciaki, które zaczną szaleć np. w pobliskiej fontannie. W tej królewskiej dzielnicy królami są dzieci ☺

S jak Sucre Lody Naturalne – prawdopodobnie najlepsze lody w Miasteczku Wilanów. Wkrótce napiszę o tym więcej.

T jak trampoliny – miejsce na tyłach biurowca Royal Wilanów przy ul. Klimczaka 1. Urządzenia do skakania, dla dzieci. Ostatnia deska ratunku dla rodziców, którzy już padają na twarz biegając za własnym dzieckiem. – Wpuszczasz brzdąca na trampolinę i przynajmniej na kwadrans masz święty spokój. Dzieci to miejsce uwielbiają, również ze względu na pobliską budkę z lodami i hot-dogami Royal-Papu. Na szczęście są to zdrowe hot-dogi typu slow food.

 

Zaglądajcie co jakiś czas na tę stronę, ponieważ haseł i opisów stale przybywa!

Komentarze

Navigate